Ja nigdy nie zapominam ;)
"- Matylda to teraz wszystko co mam. Nie chcesz być ze mną, ale chociaż jej mi nie odbieraj. Jakoś to pogodzimy. Będę dla niej jak ojciec, bo przecież dziecko też potrzebuje męskiej ręki. Nie przerywaj mi, proszę. Nie bój się, nie będę ci się narzucał. Potrafię zachować się z klasą. Ale poczekam... ile tylko będzie trzeba, aż ty będziesz gotowa. Bo przecież... - ujął delikatnie jedną dłonią jej twarz, a oczy błyszczały mu w świetle błyskawic. - tyle już czekałem... - zacisnął wargi, czule przyglądając się oszołomionej kobiecie.
- Odejdziesz, jeśli tylko o to cię poproszę? - odrzekła po chwili spokojnie. Zdjął z jej twarzy dłoń. Zacisnął mocniej wargi, nie potrafił ukryć szoku. Zawiedziony stanął do niej bokiem, nie wiedząc co odpowiedzieć.
Nie odszedłby, pomyślał."
cudowny fragment *_* nie mogę się już doczekać tego rozdziału,jak zwykle zapowiada się super !! :)
OdpowiedzUsuń:-D :-) :-B
OdpowiedzUsuńNiestety kolejna porażka profesora
OdpowiedzUsuńNie mogę się doczekać całości :*
K