Na dzień dobry...
Fragment
"(...)
- Proszę. - zatrzymał się w sypialni, gdzie czekała na niego Matylda.
- Twoja książka? - spojrzał na okładkę, na której widniał doskonale znany mu tytuł "Mały Książe"
- Pożyczę ci ją, żebyś miał tam co czytać. - odparła pewnie.
- Twoja ulubiona. - zaskoczony przyjrzał się uważnie książce, którą sam podarował córce jakiś czas temu. Przemknęło mu nawet przez myśl, że małej nie spodobał się owy podarunek, lecz było to nie możliwe. Sama przecież wielokrotnie dopominała się, aby ojciec poczytał jej powieść znaną już obojgu niemal na pamięć.
- Też ją lubisz. Sam mówiłeś.
- Bardzo. - usiadł obok dziewczynki. - Ale czy nie będzie ci jej brakować? Mama też może ci poczytać...
- To jest nasza książka. Wolę, kiedy to ty mi ją czytasz."
Wyczuwam że będzie rozczulajace pożegnanie :(
OdpowiedzUsuńOoo nie mogę się już doczekać,ciekawość mnie zżera ;D a rozdział będzie dziś? Czy jutro?
OdpowiedzUsuńJuż na pewno nie dziś.
UsuńJejku, to jest cudowne! Jakby tam był jeszcze kawałek, to chyba bym się popłakała.
OdpowiedzUsuńMatylda i jej tata... <3
Chcę już przeczytać całość! :-)
N.
Dzisiaj część 30?
OdpowiedzUsuńNiestety :/ dziś już nie
OdpowiedzUsuńA będzie przed poniedziałkiem ? :D
OdpowiedzUsuńBędzie ;)
Usuń